Oj dzieję się,
dzieje. Od momentu jak dostaliśmy telefon ze Starostwa, że projekt zostaje
zatwierdzony i teraz czekamy już tylko na uprawomocnienie, ruszyliśmy pełną
parą.
Wszystkie
dokumenty do banków złożone (oprócz tych, na które jeszcze czekamy ze
Starostwa). Trochę latania z tym było, bo oczywiście papierów do zdobycia w
różnych miejscach i do podpisania miliard. Na szczęście motywacja jest, więc
wszystko udało się szybko skompletować.
Zrobiłam
sobie listę telefonów do wykonania, by skontrolować sprawy dotyczące budowy.
Głównym punktem był telefon do Starostwa. Ważne były dla mnie informacje
odnośnie tego jak przebiega wydawanie zaświadczenia o braku sprzeciwu do budowy
domu wg. złożonych przez nas dokumentów, a także wydawanie dziennika budowy.
Decyzja
Starostwa uprawomocni się 31.10 tj. w sobotę, więc dopiero w poniedziałek
będziemy mogli odebrać projekty i zaświadczenie. Mam nadzieję, że uda się też
odebrać dziennik budowy, bo okazuje się, że wniosek o ostemplowanie dziennika
można złożyć wcześniej. Jako, że zależy nam na czasie, to od razu w
poniedziałek wybieram się do Starostwa żeby to zrobić :)Na ostemplowanie czeka
się do 3 dni, więc powinno się udać!
Kolejnym
punktem na liście był kontakt w sprawie naszych przyłączy. Jak się okazuje
przyłącze elektryczne najprawdopodobniej będzie już niedługo. Ostateczny termin
wyznaczony został na 23.12.2015, więc przed Świętami będzie prąd!! :) W
przyszłym tygodniu będziemy dzwonić bezpośrednio do wykonawcy żeby dowiedzieć
się o jakiś dokładniejszy termin. Sprawa z gazem też wygląda całkiem
pozytywnie. Od 30.10.2015 wykonawca może już wejść do nas na działkę i wykonać
przyłącze (termin ostateczny to marzec 2016). Zakładamy, że instalacje w domu
będą wykonane w styczniu, więc trzeba się skontaktować z wykonawcą na umówienie
terminu, żeby przypadkiem nie postawił nam skrzynki w pierwszym tygodniu
listopada, kiedy jeszcze nie możemy z niej skorzystać :)
Trochę
wisi sprawa wody i kanalizacji. Na razie nic konkretniejszego.
Nagle,
po paru miesiącach przestoju wszystko ruszyło na raz i zaczynam się ekscytować
i trochę stresować (ale w dobry sposób :)), że to już, zaraz…
Optymistycznie
zakładając termin rozpoczęcia prac mamy wyznaczony na 14.11.2015. Obecnie
odpadają mi już kciuki, które trzymam, by wszystko udało się tak dograć, żeby ten
14 listopada był naszym szczęśliwym dniem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz