| Nasze chaszcze :) |
Choć po opadnięciu
liści wygląda bardziej optymistycznie niż w środku lata, kiedy na naszych
włościach panował istny gąszcz, to i tak wygląda to na sporo roboty. Nie mogę
się doczekać, aż zobaczę bezdrzewną działkę. Zostanie tylko nasz orzeszek, posadzony
jeszcze przez teściów i morwy przy tylnej granicy działki wzdłuż płotu.
Kubuś na spacerze szalał
zbierając kamyki i skacząc w hałdach piasku. Chyba lubi to miejsce :) Po
zebraniu plonów z pól kukurydzy, z drogi z powrotem można zobaczyć Stadion, a z
pobliskiej ekspresówki nawet nie było słychać samochodów. W ciągu tych 7
miesięcy okolica się trochę zmieniła – przy naszej ulicy wyrosły 3 nowe domy, a
4 się buduje. Wygląda na to, że niedługo będziemy mini-osiedlem :)
| Kuba podczas szaleństw :) |
| Jest i stadion! Trochę mglisty, ale jest! |
Dziś w końcu udało się
skompletować dokumenty do banków, więc teraz już chyba tylko czekamy… Planujemy
też zamknąć szybko sprawę poszukiwania kierownika budowy. Może jednak z tych
małych kroczków będą się robić coraz większe? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz