wtorek, 24 listopada 2015

Uwaga, uwaga!!

Jest i PRĄD!!!
Dzisiaj stawiana jest na działce skrzynka z prądem.

Nasza piękna skrzyneczka :)

Takie szybkie info chciałam nadać tylko :)

niedziela, 15 listopada 2015

Tu na razie jest ściernisko...:)

Szybki post z dzisiejszego zwiadu na wykarczowanej (no, prawie) działce. Chłopaki nie skończyli czyścić i karczować całości, ale zostało już bardzo mało i w tym tygodniu cała działka będzie zrobiona.

A teraz można się przygotować na szok ;)

czwartek, 12 listopada 2015

Działkowe odwiedziny

Wczoraj  w ramach spaceru postanowiliśmy odwiedzić naszą działkę ostatni raz w stanie „dżungli” :)
Nasze chaszcze :)

wtorek, 10 listopada 2015

Duży krok do przodu, dalej małymi...

Szybki update. Szybki, bo na razie w wirze załatwiania, nauki, pracy itd. czasu trochę mi na wszystko brakuje.

Uwaga, uwaga! :) 03.11 odebrałam ze Starostwa zaświadczenie o braku sprzeciwu do budowy naszego domku, projekty i DZIENNIK BUDOWY!! :) Piękny, ostemplowany, z naszymi nazwiskami i adresem działki na pierwszej stronie. Nasz własny, osobisty dziennik budowy domku!

piątek, 23 października 2015

Co nowego? Się dzieje!

Oj dzieję się, dzieje. Od momentu jak dostaliśmy telefon ze Starostwa, że projekt zostaje zatwierdzony i teraz czekamy już tylko na uprawomocnienie, ruszyliśmy pełną parą.

środa, 14 października 2015

Mamy dobre wieści!

W końcu po wielu bojach, modyfikacjach projektu dostaliśmy dzisiaj telefon ze Starostwa, że wszystko jest ok i tylko teraz czekamy na to, aż się decyzja uprawomocni (tj. do 31.10). Dzień do zaznaczenia w kalendarzu!
Czyli teraz jak tylko pogoda pozwoli to może uda się jednak już w tym roku zacząć budować!!! Wracam więc tutaj i mam nadzieję, że wszystkie przygotowania się opłacą!

poniedziałek, 28 września 2015

No i cały czas boksujemy się z projektem...

Wygląda na to, że nie zaczniemy w tym roku, chyba, że zdarzy się jakiś cud.Chyba napiszę dopiero jak będę miała jakiś dobre wiadomości, póki co idzie baaaaardzo powoli i pod górę...

środa, 19 sierpnia 2015

Jak to w urzędach...

... za każdym razem każą dzwonić "kiedyśtam". W środę kazali dzwonić w poniedziałek. W poniedziałek okazało się, że mamy dzwonić w czwartek. I tak to się toczy, a czas od złożenia wniosku mija. Jak będzie trzeba coś donieść to przepada i od nowa nalicza się 30 dni. Chyba jestem na to przygotowana.

Za to pozytywna informacja z dzisiaj: w końcu udało się dodzwonić do Starostwo ws. projektu przyłącza energii (bo czekaliśmy na zatwierdzenie). Okazało się, że numer telefonu, który dostaliśmy do kontaktu jest konsekwentnie olewany i nikt telefonu nie odbiera. Ale tutaj wykazał się Jurek, który wyszukał gdzieś jakiś inny numer do tego samego działu i Pan informacji udzielił z miejsca. Co więcej - papier leży od 7 sierpnia i czeka na odebranie! Gościu, który robił projekt był w szoku, że tak szybko to poszło i w dodatku obiecał, że jutro dokumenty odbierze i załatwi wszystko w gminie. Może nie będzie tak źle? Może jednak moja wizja tego, że dom już stoi, ale prądu nie ma (dlatego nie można w nim jeszcze zamieszkać) się nie spełni? OBY!

środa, 12 sierpnia 2015

Wyłączenie z produkcji rolnej i czekamy...

6.08 (wydane 04.08) przyszło zaświadczenie dot. wyłączenia z produkcji rolnej (nie wiedziałam do dzisiaj, bo wysłali na poprzedni adres Męża tj. do naszych teściów, którzy akurat byli na urlopie), co znaczy, że zajęło im to 6 dni roboczych - razem z dostarczeniem do nas - EKSPRES! Papier mówi o tym, że nasze grunty nie wymagają wyłączania z produkcji.
Co zabawne, zaznaczyłam, że odbiorę to osobiście, ale w międzyczasie składaliśmy dokumenty o zgłoszeniu zamiaru budowy, więc w Starostwie stwierdzili, że sami dostarczą papier do odpowiedniego działu. Do nas wysłali pocztą.
Chciałam załatwić to osobiście, bo wiem, że tak idzie trochę szybciej. Myślałam, że sama będę biegać po ich działach, ale zrobili to za mnie, więc kolejna rzecz z głowy :)
A z dzisiaj:
Mamy numer sprawy, mamy kontakt do pani inspektor i mamy dzwonić w poniedziałek. Na razie więc nic jeszcze nie wiadomo. Czekamy...

środa, 5 sierpnia 2015

Złożone!

No i stało się - wniosek złożony!
We wtorek siedziałyśmy i 1,5 godziny składałyśmy papiery. Projekt w 4 egzemplarzach ładnie złożony następnego dnia w Starostwie. Za tydzień będziemy dzwonić i się dowiadywać czy jakieś poprawki będą, a potem jeszcze te 20 parę dni i będzie pozwolenie! Teraz będę się stresować przez tydzień co z poprawkami...

Trzymać kciuki kto może! :)


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Coś się dzieje!! cz.3

Jutro drukujemy, składamy do kupy projekt, załatwiamy wszystkie podpisy i będą już piękne czekały na złożenie do Starostwa :) Zarezerwowałam termin żeby nie czekać w zbyt długich kolejkach i oficjalnie w środę chcemy zgłosić zamiar budowy :D 
Po telefonie do Starostwa żeby dowiedzieć się jak stoi sprawa z wyłączaniem z produkcji rolnej i okazało się, że tak naprawdę ten dokument nie jest potrzebny do zgłaszania zamiaru budowy :) Co oznacza, że bez problemu powinniśmy złożyć te dokumenty.
Jak dobrze pójdzie to na początku września będziemy mieli pozwolenie na budowanie!!! :)

środa, 29 lipca 2015

Coś się dzieje! cz.2 :)

Papiery dot. wyłączenia z produkcji złożone w Starostwie! Kolejna rzecz do odhaczenia!
Zajechaliśmy o godzinie 7:40 (otwarte od 8:00), przed wejściem z 15 osób już czatuje na otwarcie drzwi. Czułam się prawdopodobnie jak ludzie przed otwarciem Lidla w dniu, w którym rzucili Crocsy albo karpia w super cenie :)

wtorek, 28 lipca 2015

Papierologia...

... czyli jak ogarnąć dokumenty przed przygotowaniem do budowy?



Nie opiszę tutaj złotego środka na zdobywanie dokumentów, ba! nie opiszę nawet żadnego schematu postępowania. Nie zrobię tego, bo nie jestem specjalistą i nie chcę nikogo wprowadzać w błąd. Zaznaczam więc, że nie jest to schemat postępowania, a opis naszej drogi przez papiery, która wydaje mi się naokoło, a już w szczególności - nie po kolei! :)

Coś się dzieje! :)

Tak na szybko, w przypływie emocji... Dzisiaj dostanę do ręki plan zagospodarowania działki z podpisami, co oznacza, że będę mogła w końcu złożyć w Starostwie papiery o wyłączenie z produkcji rolnej!!! Jest moc! 
A to oznacza, że tylko ten papier i pan konstruktor z fabryki stoją na drodze do złożenia zawiadomienia o budowie domu!

środa, 22 lipca 2015

O wymarzonym domu, czyli historia projektu :)

Odkąd tylko pamiętam docelowo chciałam mieć swój własny, piękny, wymarzony dom. Najlepiej gdyby był budowany przeze mnie i Męża, ale dopuszczałam opcję kupna. Jak widać, ku mojej ogromnej radości, udało się pójść w stronę budowy i małymi kroczkami realizować marzenia, ale prawda jest taka, że w tych marzeniach dom był ogólnie domem. Nigdy nie wchodziłam w szczegóły np. ile ma być pokoi, jaka kuchnia, czy będzie pralnia itd. Dopiero parę lat temu zaczęłam się zastanawiać jak chciałabym żeby nasz dom był zaplanowany, ale tu z kolei były to myśli nie-mężatki, młodej studentki z perspektywą przynajmniej paru lat tylko z przyszłym Mężem. Kiedy więc przyszło co do czego, musieliśmy planować od zera i na potrzeby większej niż dwuosobowej rodziny :)

sobota, 27 czerwca 2015

Kroczek po kroczku, czyli aktualności!

Od ostatniego posta sporo się wydarzyło. Trochę przygniotły nas obowiązki i natłok wszystkiego żeby znaleźć chwilę na dokumentację, ale wracamy i piszemy :)

Stan na dzień dzisiejszy:

czwartek, 23 kwietnia 2015

Granice potwierdzone i o wycince drzew słów kilka.

W zeszłą sobotę spotkaliśmy się z geodetą żeby obejrzeć wspólnie naszą działkę. Facet przyjechał z aktualną mapą i od razu sprawdził granice zaznaczając je przy okazji różowym sprejem.

sobota, 11 kwietnia 2015

O działce słów kilka.

Byliśmy dzisiaj całą ekipą na działce dokonać pierwszej archiwizacji :) Działka prezentuje się "dość gęsto" z racji tego, że od prawie 10 lat nikt nic na niej nie robił. 

Oto i ona. Nasze zarośnięte cudo! :)

niedziela, 15 marca 2015

Na dzień dobry :)

Na dzień dobry krótki wstęp do historii :) 
Jako, że jesteśmy już jakiś czas razem, a nawet już jakiś czas jesteśmy małżeństwem i rodziną, jak większość na takim etapie zaczynamy odczuwać potrzebę posiadania własnego (niewynajmowanego, nie u rodziców itd.) M. W tym celu uruchomiliśmy szare komórki, rozpoczęliśmy poszukiwania potencjalnych domów, mieszkań, działek itp. Niestety wymagania są konkretne, a spełniających kryteria miejsc raczej brak, ale na nasze nieopisane szczęście staliśmy się posiadaczami działki. 
Działeczka śliczna - ma wszystko czego trzeba! Usytuowana w spokojnym miejscu, dosyć spora jak na nasze skromne potrzeby :), niedaleko miasta (tylko 10km :)) i w pięknej okolicy!
Nic tylko budować (bo o sprzedaży mowy nie było - w miejscu jesteśmy zakochani)!
Znajdujemy się więc na etapie uruchamiania całej machiny. 
Postaramy się stworzyć tutaj coś na kształt "Dziennika budowy". Niekoniecznie tego bardzo technicznego, ale ogólnego. Od formalności, przez budowę do wykończenia, urządzania, ogrodu itd.
Zakładamy tego bloga patrząc w przyszłość bardzo pozytywnie z założeniem, że te nasze cztery ściany uda się postawić, a całą drogę udokumentujemy dla potomności :)
Oby się wszystko udało!

A więc zaczynamy!
Na razie naszym głównym zadaniem jest znalezienie architekta. Projekt gotowy mamy wybrany, ale chcemy wprowadzić zmiany. Szukamy kogoś, kto takie zmiany nam wprowadzi (przy jakiejś w miarę ludzkiej opłacie) lub wykona projekt od zera uwzględniając te zmiany. I żeby było śmiesznie, w tym naszym wielkim mieście to wcale nie jest takie łatwe zadanie, o nie.... W ruch poszły wszystkie kontakty - znajomy pyta znajomego i tak się maszyna kręci. Jestem dobrej myśli i do końca marca chciałabym zamknąć temat projektu (może niekoniecznie chodzi mi o to, żeby mieć już w ręce gotowy projekt, ale o to, żeby ktoś już go robił). 
Póki co czeka nas jeszcze szereg formalności... Dzisiaj usiedliśmy z Jurkiem i spisaliśmy plan na najbliższy czas. Dużo tego, ale damy radę! Nie ma innej opcji, przecież mamy dom do zbudowania! :)